Misja i wizja
Dlaczego robimy to, co robimy — i dokąd z tym zmierzamy.
Wezwani wiarą, wzmacniamy tych, którzy pomagają na co dzień — rodziny zastępcze, wspólnoty uchodźcze i lokalne zbory — aby ich pomoc była trwała, a nie doraźna.
Bo pomoc najczęściej nie zawodzi z braku dobrej woli. Zawodzi wtedy, gdy ktoś pomaga za długo i w pojedynkę: rodzina zastępcza bez wytchnienia, lider wspólnoty bez wsparcia, zbór, który chce działać, ale nie ma czym. My jesteśmy po to, żeby ci ludzie nie zostali sami.
Nie prowadzimy pomocy zamiast nich. Nie wchodzimy na cudzy teren z własnym programem. Wyposażamy tych, którzy już tam są i zostaną długo po tym, jak zainteresowanie opadnie — bo to ich sąsiedzi, a nie nasi podopieczni.
Robimy to z wiary. Idziemy za przykładem Jezusa i wierzymy, że dobre uczynki przemieniają zarówno tych, do których są kierowane, jak i tych, którzy je czynią. Dlatego mówimy o drodze, a nie o akcji — i zapraszamy na nią każdego, kto zechce nią pójść.
„Jego bowiem dziełem jesteśmy, stworzeni w Chrystusie Jezusie do dobrych uczynków, do których przeznaczył nas Bóg, abyśmy w nich chodzili.”
Efezjan 2,10Chcemy być wsparciem, na którym można polegać
Nie takim, które się zdarza. Oto, co ma być wtedy prawdą — dla ludzi, nie dla naszych sprawozdań.
Rodzina zastępcza wie, do kogo zadzwonić
Nie tylko wtedy, gdy dzieje się kryzys. Także wtedy, gdy po prostu brakuje sił — i ktoś odbierze.
Dziecko z Ukrainy ma ciągłość, nie epizod
Zajęcia, które nie kończą się po semestrze. Obóz, na który wraca się co roku. Pomoc po tym, co przeżyło — prowadzona do końca, nie do wyczerpania środków.
Zbór ma narzędzia, nie tylko chęci
Lokalne wspólnoty najlepiej wiedzą, kto u nich potrzebuje pomocy. Chcemy, żeby wiedziały też, jak jej udzielić — i miały za co.
Dobro dzieje się bliżej ludzi
Kolejne inicjatywy powstają tam, gdzie ludzie już się znają — w miastach i wsiach, przy zborach, a nie w centrali.
Pomoc nie wisi na jednej wpłacie
Opieramy się na wielu darczyńcach i na współpracy ze wspólnotami baptystycznymi w Polsce i za granicą — żeby żaden trudny rok nie przerwał tego, co zaczęliśmy.
Ci, którzy pomagają, sami mają oparcie
Nasi pracownicy i wolontariusze mają w tej pracy nie tylko dawać, ale też wzrastać — duchowo i po ludzku.
Do tego obrazu brakuje jednej rzeczy: ludzi, którzy zdecydują się przy nas zostać na dłużej niż jedną wpłatę.
Wspieram regularnieTo dopiero początek rozmowy
Nasze zobowiązania
Pięć zasad, na których stoimy — od motywacji chrześcijańskiej po przejrzystość ponad to, co wymagane.
Poznaj zasadyCo robimy dziś
Rodziny Niezastąpione, Nowe Korzenie, Ziarna Gorczycy i projekty na Ukrainie — konkretnie, z bliska.
Zobacz projektyChodźmy razem
Misja nie realizuje się sama. Możesz wesprzeć finansowo, zaangażować się osobiście albo po prostu być blisko.
Wspieram